Patrzysz uważnie? Prestiż

Film, Kultura / 

Duet reżysersko-aktorski Nolan-Bale jednoznacznie kojarzy się z nową trylogią Batmana. Jakby na to nie spojrzeć, filmy o superbohaterze w przebraniu nietoperza dzięki Nolanowi stały się światowymi hitami, a sam Batman ujawnił swoją drugą, mroczną twarz. Jednak seria o multimilionerze w przebraniu to nie jedyne filmy na wysokim poziomie w dorobku Nolana. Nie są też jedynymi, w których reżyser powierzył główną role Christanowi Bale’owi. W 2006 roku powstał „Prestiż” i trzeba przyznać, że współpraca obu panów po raz kolejny przyniosła bardzo satysfakcjonujące efekty.

od lewej: Michael Caine, Scarlett Johansson oraz Hugh Jackman w filmie Prestiż

i.ytimg.com

Konkurencja iluzjonistów

„Prestiż” to historia rywalizacji dwóch iluzjonistów w XIX-wiecznej Anglii. Alfred Borden (Christian Bale) i Robert Angier (Hugh Jackman) niegdyś pracowali razem jako pomocnicy magika, jednak nieszczęśliwy wypadek podczas występu sprawił, że ich drogi się rozeszły. Obaj postanawiają kontynuować karierę jako iluzjoniści i prezentować sztuczki magiczne na własną rękę, w efekcie czego muszą rywalizować o uznanie publiczności. Ich współzawodnictwa w żadnym razie nie można nazwać czystym czy bezpiecznym, a chęć prześcignięcia rywala zmienia się w manię, z której trudno się uwolnić. Angier i Borden są tak zajęci doskonaleniem swoich iluzji, a zarazem przeszkadzaniem konkurentowi, że nie widzą jak ten szaleńczy pęd odbija się na ich najbliższych. Koniec końców prowadzi to do pasma tragedii.

Christian Bale w filmie Prestiż

www.hotflick.net

Wszystko jest iluzją

„Prestiż” podejmuje fascynujący temat iluzjonistów i ich warsztatu pracy, a już sama obietnica, że obraz zdradzi nam kilka pilnie strzeżonych tajemnic, zachęca do obejrzenia filmu. I faktycznie mamy okazję widzieć, jak magicy przygotowują się do występu i na czym polega cały trik. Jednak szybko na pierwszy plan wychodzi motyw obsesyjnej rywalizacji dwóch bohaterów. To właśnie gra psychologiczna, jaką prowadzą, staje się bardziej pociągająca niż nawet najbardziej misternie przygotowana sztuczka. Budując dwie główne postacie, Nolan oparł je na kontraście – Borden jest bardzo utalentowanym iluzjonistą, ale nie potrafi przedstawiać trików w odpowiednio atrakcyjny sposób, za to Angier świetnie radzi sobie na scenie, ale jego sztuczki są dosyć banalne. Reżyser w mistrzowski sposób buduje napięcie między bohaterami, a ciekawa struktura filmu – ciąg wielopoziomowych retrospekcji – dopełnia dzieła. Atmosfera „Prestiżu” jest ciężka, a zwroty akcji co chwilę burzą pewność widza co do zakończenia.

Hugh Jackman i Scarlett Johansson w filmie Prestiż

d12vb6dvkz909q.cloudfront.net

Aktorski pojedynek

O ile Bale ma na swoim koncie kilka naprawdę dobry ról, tak Jackman znany jest głównie jako odtwórca postaci jednego z X-Men – Wolverine’a. Dobrze się stało, że Nolan postanowił dać mu szanse w nieco innej stylistyce. Jackman w roli Roberta Angiera może nie jest wybitny, ale na pewno niezły. Bale’owi również ciężko coś zarzucić, mimo że nie jest to najlepsza rola w jego karierze. Trzeba przyznać, że budując tak skomplikowane postacie, reżyser nie ułatwił pracy aktorom – wywiązali się oni w pełni ze swoich zadań, ale brakowało im „błysku”. Za to strzałem w dziesiątkę było obsadzenie Michaela Caine’a w drugoplanowej roli inżyniera spektaklu oraz Davida Bowie jako Teslę – na ich grę patrzy się z olbrzymią przyjemnością.

David Bowie jako Nikola Tesla w filmie Prestiż

images5.fanpop.com

„Prestiż” to przede wszystkim opowieść o postępującym szaleństwie, które wyniszcza nie tylko bohaterów, ale też wszystko dookoła. Całość została opowiedziana w szalenie ciekawy sposób, po części dzięki nastrojowi, jaki udało się zbudować Nolanowi, a po części dzięki temu gdzie została osadzona historia. Wszak magia ciągle fascynuje i to nie tylko małych, ale i dużych. Prawdziwa magia to jednak zakończenie filmu. Oglądaliście uważnie?

Anthony DeMarco i Christian Bale w filmie Prestiż

www.taylormadewriting.com

Zapisz

Zapisz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Uścisk dłoni ma znaczenie

Lifestyle, Savoir Vivre / 

Pierwsze wrażenie robi się tylko raz, a uścisk dłoni jest jego ważną składową, ponieważ manifestuje (lub nie) istotne cechy, takie jak pewność siebie, życzliwość i otwartość. Jeśli myślisz, że podawanie ręki to tylko nieistotny szczegół, jesteś w dużym błędzie. Przedstawiam dzisiaj kilka najważniejszych informacji o tym, jak sprawić, aby uścisk dłoni działał na Twoją korzyść.

uścisk dłoni

Skąd wziął się uścisk dłoni?

Gest rozłożonych dłoni był używany przez większość plemion celem okazania pokojowych zamiarów praktycznie od zawsze. Pierwszy udokumentowany uścisk dłoni miał miejsce w IX wieku p.n.e. To właśnie wtedy, podczas porozumienia asyryjsko-babilońskiego, władca Asyrii Salmanasar III podał rękę babilońskiemu królowi Marduka-zakira-szumiemu I.

antyczny uścisk dłoni

en.wikipedia.org

Uścisk dłoni jaki znamy dzisiaj funkcjonuje od około 100 lat i wyewoluował jako gest otwierający/zamykający spotkania handlowe. Warto dodać, że podawanie ręki od zawsze było domeną mężczyzn, a kobiet zaczął dotyczyć dopiero, kiedy te zaczęły zajmować ważne urzędy i stanowiska. Już teraz zaznaczam, że nie jest to uwaga o naturze seksistowskiej, a historyczny fakt. Jednak nie uprzedzajmy wydarzeń, więcej o kobietach i uściskach dłoni w dalszych częściach artykułu.

Jak podawać rękę?

Choć podawanie ręki wydaje się czynnością banalnie prostą i pewnie znajdą się osoby, które uznają, że to przesada pisać o nim artykuły, to jednak większość ludzi nie rozumie znaczenia uścisku dłoni w komunikacji międzyludzkiej. Poniższy artykuł opisuje wyłącznie zależności, które sprawdziłem „na własnych dłoniach” podczas wieloletniej praktyki biznesowej. Aby zrozumieć podawanie ręki od podstaw, należy poznać dwa najważniejsze ułożenia dłoni, które natychmiast, w sposób niewerbalny, przekazują niezwykle istotny komunikat o intencjach osoby, z którą wchodzimy w interakcje.

Wewnętrzna część dłoni ku górze

Ukazanie wewnętrznej części dłoni sugeruje otwartość i brak wrogich zamiarów. Gest ten jest uznawany przez naukowców za tak potężny i oczywisty, że znalazł się nawet na złotej tabliczce przekazującej innym cywilizacjom informacje o ludzkości i ziemi, które NASA wysłało w przestrzeń kosmiczną za pośrednictwem sond Pioneer 10 i Pioneer 11 w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

wiadomość NASA wysłana sondami Pioneer 10 i 11

 

Wierzchnia cześć dłoni ku górze

Gest ten wyraża władzę i chęć dominacji. Najbardziej obrazowym przykładem takiego gestu jest niechlubne pozdrowienie nazistów z okresu drugiej wojny światowej.

Adolf Hitler

codingpersona.com

Podać dłoń…

Warto zwrócić uwagę, że oba te gesty przekładają się w sposób bezpośredni na sposób podania dłoni. O ile pierwszy opisywany gest ma wydźwięk pozytywny, ten drugi często stosowany jest jako metoda manipulacji. Jeśli ktoś, komu musisz uścisnąć rękę, poda Ci ją, kierując wierzchnią część dłoni ku górze, choć jego status na to nie pozwala, należy uścisnąć ją, a potem natychmiast zmienić płaszczyznę uścisku robiąc niewielki krok lewą nogą do przodu (z techniki tej słynął np. JFK). Będzie to wyraźnym sygnałem dla strony próbującej uzyskać dominację, że to nie takie łatwe jak pierwotnie mogło się wydawać. Najlepiej jest nauczyć się podawać dłoń w pozycji pionowej lub otwartej, zależnie od już istniejącego lub przewidywanego charakteru relacji między witającymi się osobami. Prywatnie nie akceptuję podawania dłoni zwróconej wierzchem ku górze i z przyjemnością udaremniam zapędy osób, które próbują w ten prymitywny sposób manifestować swoją wyższość.

Timing

Osoba inicjująca uścisk powinna zadbać o to, żeby osoba, do której uścisk jest skierowany, widziała jego dłoń i mogła na nią odpowiednio zareagować. Uczynić to należy, wykorzystując niewerbalny kanał komunikacji, jakim jest mowa ciała, dbając o to, aby całe ciało było skierowane w stronę rozmówcy, a kontakt wzrokowy został nawiązany przed zainicjowaniem uścisku. Kiedy osoba, w stronę której wyciągamy rękę, w ogóle tego nie zauważy, sytuacja kończy się nieszczęsną wpadką. Zdarza się to nawet najlepszym… ;)

Jeśli osoba odpowiadająca na nasz uścisk dłoni nie będzie miała czasu na reakcję, najprawdopodobniej uda jej się uchwycić wyłącznie nasze palce, co jest aktem niezadowalającym i uniemożliwiającym nawiązanie relacji oraz wymianę energii (pozytywnej, ale także negatywnej) pomiędzy rozmówcami.

Siła uścisku – mocno czy delikatnie?

Siła uścisku jest niezwykle ważnym elementem wpływającym na jego powodzenie. Najgorsza sytuacja ma miejsce, kiedy jedna z osób podających sobie dłoń nie ma w ogóle zamiaru jej ściskać. Uścisk taki określany jest nazwą „śniętej ryby”. Problem ten powinien szczególnie głęboko zapaść w świadomość paniom, które często nie zwracają na to uwagi i kiedy dochodzi do uścisku dłoni na linii kobieta-mężczyzna, często mężczyzna otrzymuje bezwładną dłoń, w której nie ma żadnej energii. W sytuacjach zawodowych wrażenie robią na mnie wyłącznie kobiety, które faktycznie ściskają moją dłoń.

tzw. "śnięta ryba"

www.gq-magazine.co.uk

Jednak nie tylko „śnięta ryba” jest problemem. Równie złe wrażenie można wywrzeć stosując „uścisk-imadło” polegający na włożeniu całej swojej siły w uścisk dłoni. Zdarza się, że mężczyźni, którzy konkurują w jakimś zakresie, chcą „zmierzyć” się siłą uścisku. Trzeba być tego świadomym i jeśli dłoń podaje nasz konkurent, należy być przygotowanym na mocny uścisk, gdyż podanie zbyt luźnej dłoni może skończyć się jej zmiażdżeniem, co jest równoznaczne z ustąpieniem pola. Z drugiej strony warto pamiętać, że tego typu „zawody” mają charakter dość atawistyczny, a mężczyzna z klasą nie powinien być stroną inicjującą. Uścisk-imadło może być techniką manipulacji, ale zastosowanie go w sytuacjach przyjacielskich jest niedopuszczalne. Trzeba też dodać, że żadna kobieta nie jest w stanie znieść potwornie mocnego uścisku dłoni w wykonaniu mężczyzny. Jeśli chcesz, możesz ćwiczyć dostosowywanie siły uścisku do uścisku osoby, z którą się witasz. Jeśli nie chcesz, po prostu zapamiętaj, że jeśli Twój uścisk dłoni powoduje zmiany koloru skóry dłoni osoby, którą witasz (na białe i czerwone obszary) oznacza to, że przesadziłeś :)

Uścisk kanapkowy i „na misia”

Zdarzają się też sytuacje, kiedy wyciągnięta dłoń chwytana jest nie jedną, ale obiema rękoma. Po uściśnięciu dłoni niektóre osoby lubią dokładać „na kanapkę” jeszcze drugą rękę. Celem tego zabiegu jest podkreślenie zażyłości z witaną osobą. Zdarza się to zwykle w miejscach publicznych kiedy ktoś, np. gospodarz, chce podkreślić swoją znajomość z ważną osobą, która go odwiedza.

Uścisk taki stosowany jest także jako technika manipulacji w życiu publicznym, np. politycy stosują tzw. „efekt aureoli” przelewając swój autorytet na podwładnych, którym trzeba przekazać mandat zaufania, poparcie itp.

uścisk dłoni "na kanapkę" prezentowany przez Jarosława Kaczyńskiego

Spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Andrzejem Dudą na konwencji PiS-u, rozpoczynającej kampanię prezydencką A. Dudy, 7 lutego 2015 roku. Uścisk „na kanapkę”. Źródło: www.polskatimes.pl

Niektóre osoby stosują też różne odmiany tego uścisku, chwytając jedną ręką za dłoń, a drugą za przedramię, łokieć lub nawet ramię osoby, z którą się witają. Inni idą jeszcze dalej i witają się „na misia” lub nawet całują się w policzek.

Leonid Breżniew i Edward Gierek w powitalnym uścisku na lotnisku Okęcie.

Warszawa, 1973-05-02. Wizyta w Polsce sekretarza generalnego Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego (KC KPZR) Leonida Breżniewa. Nz. Leonid Breżniew (P) i I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej (KC PZPR) Edward Gierek w powitalnym uśœcisku na lotnisku Okęcie. 
PAP/Archiwum

Odpowiedni czas uścisku

Uścisk dłoni nie powinien trwać więcej niż 3-5 sekund. W Polsce obowiązuje uścisk uwzględniający 2-3 potrząśnięcia i chwilę przytrzymania. Dłuższy uścisk praktycznie zawsze prowadzi do niezręcznej sytuacji. Niektóre osoby przetrzymują rękę w uścisku, potrząsając nią przez dłuższą chwilę i mówiąc coś. To nieprzyjemne, ponieważ ciężko jest wyswobodzić się z takiego uchwytu, ale jednocześnie bardzo niezręcznie w nim trwać. W długich uściskach ręki przodują Francuzi.

Nicolas Sarkozy przetrzymujący rękę premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy przetrzymujący rękę premiera Wielkiej Brytanii Davida Camerona podczas rozmowy w Paryżu, 20 maja, 2010 roku. Źródło: www.walesonline.co.uk

Kto pierwszy podaje rękę?

Uścisk ręki nie jest formą powitania, która może zaistnieć między wszystkimi osobami, dlatego jego inicjowaniem rządzą jasno sprecyzowane zasady:

1. W pracy rządzi hierarchia

W sytuacjach zawodowych uścisk dłoni zawsze inicjuje osoba wyższa rangą, niezależnie od płci i wieku. Jeśli prezes zarządu nie wyciąga ręki celem uściśnięcia dłoni kierownika, ten nie powinien tego robić z własnej inicjatywy.

2. W życiu rządzi wiek

Tylko osoba starsza może zadecydować o zainicjowaniu uścisku dłoni, bez względu na płeć. Oczywiście jak zwykle w savoir-vivre chodzi tutaj o różnice pokoleniowe, a nie różnice dni, miesięcy lub kilku lat w dacie urodzenia.

Królowa Elżbieta II podająca rękę Martinowi McGuinnessowi

Królowa Elżbieta II podająca rękę Martinowi McGuinnessowi, zastępcy pierwszego premiera Irlandii Północnej podczas oficjalnego spotkania, 27 czerwca 2012 roku, w Belfaście. Źródło: theguardian.com

Czy kobietę można powitać uściskiem dłoni?

Tradycyjnie uścisk dłoni nie jest powitaniem stosowanym podczas przywitania kobiety z mężczyzną, a decyzja o tym, czy powitanie takie zaistnieje, zależy wyłącznie od kobiety. Innymi słowy, mężczyzna może podać kobiecie rękę wyłącznie jeśli ona taki uścisk zainicjuje. Tym razem zasady savoir-vivre są wymagające względem płci pięknej, która musi wykazać się zręcznością w rozdawaniu „niewerbalnych kart”. Przyznam szczerze, że uścisk ręki stosowany jako powitanie mężczyzny i kobiety jest według mnie akceptowalny wyłącznie w sytuacjach zawodowych, gdzie etykieta spycha płeć na dalszy plan, dając kobietom i mężczyznom pozycje wynikające z kompetencji. W życiu prywatnym zasady takie nie obowiązują, płeć piękna wymaga poszanowania, a ja czuję się niezręcznie „podając grabę” kobiecie, która może nie przepadać za takim powitaniem. Według mnie, dużo zgrabniejszym gestem powitalnym jest skinienie głową i uśmiech lub pocałunek w policzek, jeśli istnieje zażyłość. To ten moment, w którym kobieta może zdecydować o wyciągnięciu dłoni lub nie. Drogie Panie, to żadna dyskryminacja, po prostu tym razem wszystko w Waszych rękach. :D

Całuje rączki

Jednym z prawdziwie polskich zwyczajów szlacheckich jest całowanie kobiet w dłoń w ramach powitania. O ile z pewnością znajdą się jeszcze Panie, które chwalą sobie ten zwyczaj i lubią być w ten sposób adorowane, uważam, że należy go zarzucić ponieważ wprawia on w zakłopotanie wiele kobiet lub wprost budzi w nich odrazę. Nieco niezręczny bywa także taki pocałunek w sytuacjach międzynarodowych, ponieważ zwyczaj ten nie jest znany we wszystkich krajach.

Donald Tusk całujący dłoń Angeli Merkel

Bruksela, spotkanie premiera Polski Donalda Tuska i kanclerz Niemiec Angeli Merkel w roku 2011. Źródło: www.sueddeutsche.de

Podsumowując, uścisk dłoni niesie ze sobą cały szereg dodatkowych informacji, które za jego pośrednictwem przekazujemy. Informacje te można do siebie dopuścić lub nie, ale nie można powstrzymać ich przepływu. Jedno jest pewne, zapamiętanie prawidłowości rządzących uściskami dłoni, pozwoli na sprawniejszą komunikacje z innymi ludźmi i jest nieodzowną umiejętnością mężczyzny z klasą.

Panowie, całujecie kobiety w rękę?

O autorze:

Tomasz_Miler

Tomasz Miler – twórca firmy MILER skupiającej takie marki jak: Miler Menswear, Miler Bespoke Tailoring, Manufaktura Miler, a także media takie jak Gentleman’s Choice, MilerPije i MilerSzyje. Z wykształcenia biotechnolog i tłumacz konferencyjny. Mąż, pasjonat whisky, dobrego krawiectwa, komunikacji wizualnej i werbalnej oraz marketingu. Miłośnik książek, kina, podróży, cygar, motoryzacji i gotowania.

 

Zapisz

Inne wpisy z tej kategorii

portfel

Komentarze

  1. Nie podawać ręki, nie całować w rękę – to jak się witać z kobietą? Pytam poważnie, bo sam mam z tym problem i często kończy się niezręcznością.

    1. Skinąć głową i podać rękę jeśli to ona wyciągnie ją pierwsza.

    2. Mateusz Piotrowski

      To kobieta decyduje – dama(obecnie praktycznie niespotykana z powodu natłoku chamstwa i, za przeproszeniem, demokracji) sama poda rękę do całowania. Jeśli sobie tego nie życzy poda ją do uścisku lub w ogóle nie poda. Stąd też ostatnio często widywany w mediach gest pocałunku(całowanie siermiężnej, żyjacej z kradzieży baby, p. Szydło) jest zignorowaniem woli kobiety i opluciem jej godności. W dodatku gest ten jest wykowany w sposób tak ordynarny, że należy do uznać za skandal implikujacy ostracyzm towarzyski winowajcy. Podobnie słynne całowanie dziewczynek przez przyszłego miłościwego okupanta, w.cz. p. Dudy jest złym użyciem gestu zarezerwowanego jako okazanie szacunku dla prawdziwych dam. Co więcej ów socjalista wykorzystuje swoją przewagą i niezdolność dziecka do oporu w celu zwiększenia swojej popularności czyniąc gest zakrawający na molestowanie seksualne bezbronnego dziecka, ku uciesze motłochu przed telewizorami. Daletgo też twierdzenie autora jest bezsensowne, ponieważ kobieta zawsze decyduje. Osobiście nie ucałowałbym ręki zwykłej baby, gdyż byłoby to odjęciem szacunku damom naprawdę nań zasługującym. Jeśli chodzi o problemy ze zderzeniem się kultur – postępowanie wg. obcych zasad jest dobrym sposobem ukazania swej niższości bądź zwykłej uprzejmości. Natomiast co do zakłopotania – całowanie ręki jest pięknym gestu dotyczącym nie tylko szacunku, ale także ukazującym różnicę płci i tradycyjną pozycję kobiety jako istoty otaczanej uwielbieniem oraz umacniającym zręby kultury, która ukształtowała najpotężniejszą cywilizację i największe imperium wszechczasów. W obecnych czasach dominują ruchy oparte na fałszywym aksjomacie pełnej równości płci (feministki dostrzegją jedynie różnice genitaliów; czytałem artykuł udowadniający, że siła fizyczna nie jest cechą anatomiczną a jedynie konstruktem społecznym patriarchatu; produkuje się ubranie unisex – jakim cudem mają dobrze leżeć?), rasy i klasy oraz powszechnej demokracji. Baby reprezentujące ów ruch są obrzydzone prawdziwymi przykładami artefaktów kultury wysokiej.

  2. Patryk Jabłoński

    Znałem do tej pory zasady inicjowania uścisku dłoni, jednakże napotykają one pewien problem. Przy spotkaniu, gdzie dołączam do grupki znajomych mi ludzi (kobiet i mężczyzn), z którymi łączą mnie stosunki sprzedawca-klient. W takiej sytuacji kobiety powinny inicjować (lub nie?) swój uścisk, jednakże z powodu jakichś utartych schematów wszyscy czekają na mnie i dochodzi do sytuacji gdzie mogę albo pierwszy podać rękę kobiecie lub gorzej, podać mężczyźnie i dopiero później kobiecie, która zechce ten uścisk jednak otrzymać.

    Co Pan sądzi o tej sytuacji?

    1. W sytuacjach zawodowych płeć nie ma znaczenia. Liczy się pozycja.

  3. Dziękuję! Całe życie męczyło mnie jak sobie radzić z uściskami dłoni. Większość niezręcznych sytuacji wynikała właśnie z tego.

    Pomimo tak obszernego artykułu istnieją jeszcze sytuacje, w których ciężko ocenić co trzeba zrobić. Np. młody człowiek wchodzi na szkolenie i wita się z ludźmi, których tam napotka. Wtedy też stosować zasadę wieku?

  4. Czy przełożonemu zatem wypada zainicjować uścisk dłoni witając się z kobietą – podwładną? Która z w/w zasad wtedy obowiązuje?

    1. Liczy się stanowisko. Płeć bez znaczenia.

  5. Jedną z sytuacji nieuwzględnionych w artykule kwestia powitania więcej niż jednej osoby, tzn.:
    a) wchodzę do pomieszczenia gdzie jest kilka osób tej samej płci w podobnym wieku
    b) są zarówno kobiety jak i mężczyźni
    c) różni wiekiem
    d) w pracy – różni w hierarchii

    Zawsze mam dylemat w takich sytuacjach. Często nie wiem też, kiedy witać się podaniem ręki tzn. o jakiej ilości osób witanych odstąpić od podawania ręki.

    1. a) Podaję rękę wszystkim.

      b) Witam się z pierwszą z lewej osobą. Jeśli kobieta – czekam na reakcję, jeśli mężczyzna – wyciągam grabę.

      c) ;d) Kiwam głową, ewentualnie się przedstawiam, i czekam na reakcję starszych.

      Chyba, że jest tam jeden wspólny znajomy, wtedy on powinien przejąć inicjatywę.

  6. W teksie zabrało jednej rzeczy, która pomijana też także przez wielu. Podają rękę należy patrzeć na drugą osobę na nie na dłonie. To samo tyczy się „stukania” kieliszkami.

    Zawsze szanuję prawo kobiety do niepodania ręki, ale czasem mam wrażenie, że część odbiera to negatywnie.

  7. Witam. Dopiero zacząłem karierę zawodową i nie do końca wiem jak zachować się w sytuacji gdy wchodzę na spotkanie z osobami nieznajomymi i wyżej usytuowanymi. Wchodząc ze swoim przełożonym, który obskoczy cały stół i przywita się z każdym czuje się niezręcznie siadając od razu na krześle – wydaje mi się wtedy, że patrzą na mnie jak na kosmitę. Jak zachować się w takiej sytuacji ? Wnioskując z powyższego artykułu powinienem grzecznie usiąść nie wyciągając ręki do nikogo, a przecież nie będę podchodzić do każdego za kierownikiem z nadzieją, że ktoś wyciągnie do mnie dłoń :)

  8. W tekscie zabraklo pod zdjeciem Krolowej Elzbiety informacji, ze ten sposob przywitania sie(uklad dloni i palcy) charakterystyczny jest dla czlonkow loz masonskich

  9. przemysław pundyk

    Artykuł „spoko”, a Wy ludzie macie jakieś dziwne te problemy.

  10. A jak powinien się witać lekarz z pacjentem? Kto inicjuje uścisk przy wejściu do gabinetu? Czy płeć lub wiek ma wtedy znaczenie?

  11. Łukasz Łoziński

    Ciekawy i odpowiednio wyważony artykuł. Trafnie Pan uchwycił kwestię całowania w rękę w kontaktach międzynarodowych itd. – generalnie należy ten gest odradzać, ale nie zawsze będzie błędem. Pamiętam tę histerię w telewizjach informacyjnych – Tusk pocałował Merkel w rękę, co za obciach! Otóż jest mało prawdopodobne, aby pani kanclerz była tym powitaniem zszokowana, wbrew temu, co obwieściły media. W sieci znajdziemy dużo zdjęć mężczyzn całujących Merkel w rękę (m.in. Helmut Kohl, Jacques Chirac, Victor Orban, Jean-Claude Jucker). Zresztą w niemal całej Europie ten rycerski sposób okazania kobiecie szacunku był kiedyś dobrze znany, więc może wywołać bardzo pozytywne skojarzenia. To kwestia odpowiedniej sytuacji i ładnego zdjęcia w mediach. Chirac całujący uśmiechniętą Merkel w dłoń wzbudza zachwyt anachronicznym szarmem. Tuskowi wyszło trochę gorzej, no ale, jak Pan napisał, zdarza się najlepszym.

  12. Należy dodać, że chcąc pocałować kobietę w dłoń na powitanie należy się schylić. Częstym błędem jest podnoszenie powyżej pasa ręki kobiety, a nawet ciągnięcie jej do swoich ust. Przykładem takim może być polityk Jarosław Kaczyński.

  13. Mnie osobiście bardzo szkoda wymierania zwyczaju całowania kobiet w rękę. Była to tradycja nadzwyczaj unikalna i moim zdaniem elegancka, nobilitująca kobiety. O ile w kontaktach z kobietami z innych krajów kultywowania go można by zarzucić jako niezrozumiały, o tyle względem Polek chciałabym by przetrwał. To co mnie natomiast przeraża, to mężczyźni, którzy na powitanie wtranżalają się ze swoją twarzą, by nachalnie całować w policzek. Najwidoczniej traktują wzajemną relację jako bliższą niż jest w rzeczywistości. Tutaj się akurat mylą, dlatego zawsze w takiej sytuacji odsuwam się i oficjalnie wyciągam rękę. Przynajmniej unikam natarczywego obśliniania twarzy przejętego bezmyślnie chyba z zachodnich krajów europejskich, choćby z Francji.

  14. Proszę dokładnie przyjrzeć się materiałowi przyjazdu Baracka Obamy. David Cameroon nie chce się przywitać, on przedstawia Prezydentowi Stanów Zdjednoczonych daną osobę. Poniżej podobna sytuacja gdy to Barack Obama jest w roli „pominiętego”: https://www.youtube.com/watch?v=cqZ4eYxPpuw

  15. Warto dodać że podanie dłoni wewnętrzną stroną do gór, w połaczeniu z innymi gestami może sugerować uległość i słabość – z książki o mowie ciała

    Bardzo przyjemny blog:)

  16. Nareszcie!. Mam ciągle do czynienia z sytuacją, ktorą uważam za chamstwo.Pokój służbowy- płcie mieszane, wiek nieistotny. Wchodzi jakiś facet mówi DD, i wita się facetami pierwszymi wyciagając łąpę i POMIJAJĄC CAŁKOWICIE KOBIETY. Nawet nie mam szansy wyciągnąć ręki, choć jestem do tej formy od lat przyzwyczajona. Zjawisko w mojej firmie powszechne. Dotyczy wszystkich miejsc- korytarzy, pokoi. Po prostu – mężczyzni się łapują, kobietom mówią dzieńdobry i tyle. Czy jest jakaś metoda oduczenia a właściwie nauczenia panów jak mają się zachować?

  17. Dariusz Gulczynski

    Spotykam osobę (mężczyznę), który inicjuje uścisk dłoni rozpedzając rękę w stylu tak zwanej szuflady. Uścisk nie jest przesady, ale samo uderzenie w moją dłoń jest bolesne. Jak temu zapobiec?
    Darek

  18. A co robić w takiej sytuacji? W relacjach biznesowych, doradca w banku (kobieta) zaprasza mnie i moją żonę do pokoju spotkań, przepuszcza w drzwiach moją żonę, a potem bardzo szybko wchodzi za nią, a ja wchodzę ostatni. Czy będąc gospodarzem tego spotkania, nie powinna przepuścić nas obojga? Druga niezręczna sytuacja na tym samym spotkaniu, kiedy na koniec chciałem się pożegnać i podać rękę, pani odwzajemniła gest dopiero po podaniu ręki mojej żonie, czyniąc wyraźny afront w stosunku do mnie. Dodam jeszcze, że mimo faktu iż to było nasze pierwsze spotkanie, zwracała się do nas używając zdrobniałej formy naszych imion… Nie chodzi o to, że czuję się urażony, zastanawia mnie tylko, czy to było profesjonalne zachowanie z jej strony, nawet jeśli moje zachowanie nie byłoby poprawne?

    1. 1. Pani powinna przepuścić Was oboje.
      2. Pani żegna się najpierw z Panią. Oboje jesteście gośćmi, żona ma wyższy status jako kobieta.
      3. Pani nie powinna używać imion, a tym bardziej zdrobnień, to jest nieprofesjonalne

  19. Co zrobić jeżeli ktoś wobec mnie zachowa się z pominięciem zasad? Odwzajemnić gest?
    Przykładowo siedzę w biurze naprzeciwko wejścia. I wszyscy od prezesa po interesanta podchodzą do mojego biurka i wyciągają do mnie rękę nad biurkiem. Mam wówczas tę rękę dosłownie przed nosem. Gdybym w tym momencie wstała i obeszła biurko, wyglądałoby to dziwnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Ikona elegancji: Rudolf Valentino

Ikony Stylu, Moda / 

Ikona mody, elegancji i seksapilu – jedna z największych gwiazd złotej ery Hollywood. Aktor, którego na szczyt zawiódł nie tylko jego talent, ale także niesamowity urok i nieprzeciętna uroda – Rudolf Valentino.

Rudolph Valentino w garniturze z muchą i papierosem w ręku

theredlist.com

Młodość

Urodził się w roku 1895, we włoskiej miejscowości Castellaneta, jako Rodolfo Alfonso Raffaello Piero Filiberto Guglielmi di Valentina d’Antoguolla. Jedyną spuścizną, jaką otrzymał od rodziny, było arystokratyczne nazwisko, które ze względu na trudność w jego wymowie, postanowił zmienić po przybyciu do Ameryki. Za nim jednak to zrobił, jeszcze we Włoszech, studiował rolnictwo na uniwersytecie w Genui. W tym samym czasie uczył się również tańca. Jako kilkunastoletni chłopiec, Rudolf postanowił wyjechać do Francji (Paryża), gdzie kontynuował naukę, a także rozpoczął karierę. Taniec stał się jego głównym zajęciem, dzięki któremu mógł się utrzymać.

Rudolf Valentino

theredlist.com

Kariera aktorska

Z Francji wyjechał w wieku lat 18. Jak wielu młodych ludzi w jego wieku w tamtym okresie, nie widząc dla siebie przyszłości w swoim ojczystym kraju, wyjechał do Ameryki, jedynego miejsca, w którym mógł się spełnić jego sen. Amerykański sen o zbudowaniu szybkiej kariery, w myśl tak dobrze znanej wszystkim sentencji: od zera do milionera. Początkowo swoje nazwisko zmienił na Rudolfo Guglielmi, dopiero po jakimś czasie przekształcił je ostatecznie na Rudolfa Valentino. Zamieszkał w Nowym Jorku, gdzie zarabiał, tańcząc w musicalach, ale także „chwytając” się dorywczych prac, np. przy zbiorze kwiatów. Niektóre źródła mówią także, że młody Rudolf, cierpiąc na brak pieniędzy, dorabiał sobie jako żigolak.

Zła passa nie trwała jednak długo. Wkrótce potem, dzięki swojemu przyjacielowi, Normanowi Kerry’emu, dostał zaproszenie na przesłuchanie. Pokonawszy przeciwników, zdobył rolę, o którą się ubiegał. Początkowo grywał w mało znaczących produkcjach, dopiero jego kreacja w Czterech jeźdźcach apokalipsy przyniosła mu sławę i rozpoznawalność. Rola amanta, który uwodził kobiety w Szejku przyniosła mu jeszcze większe uznanie, a także popularność, szczególnie wśród płci pięknej. Jego uroda, a także nietypowy, innowacyjny sposób gry i uwodzenia, spowodował, że wiele kobiet na całym świecie była, często obsesyjnie, zafascynowana aktorem. Jednym z jego sztampowych ruchów było całowanie kobiecej reki, zamiast jednak muśnięcia ustami jej wierzchu, odwracał ją i składał pocałunek na jej spodzie. Gest ten nie znany wcześniej w Ameryce, mimo swej prostoty, uznany został za nadzwyczaj erotyczny.

Rudolf Valentino z uwodzicielskim spojrzeniem

www.askmen.com

Życie prywatne i śmierć

W roku 1919 Valentino ożenił się z Jean Acker. Niestety, wkrótce potem (niecały miesiac), ich związek się rozpadł, najprawdopodobniej przez związki żony Rudolfa z innymi kobietami. Kilka lat później, w roku 1922, Valentino po raz kolejny wziął ślub, tym razem z Natachą Rambovą. Jednak już po paru miesiącach aktor trafił do więzienia za bigamię. Okazało się bowiem, że mimo rozpadu pierwszego małżeństwa z Acker, para nie wzięła oficjalnego rozwodu. Po krótkiej odsiadce, Valentino po raz kolejny, tym razem legalnie, poślubił Rambovą. Małżeństwo nie było jednak szczęśliwe i wkrótce potem rozpadło się. Co ciekawe, mimo braku dowodów na związki Valentino z jakimkolwiek mężczyzną, aktor często uznawany był za biseksualistę. Za to wielokrotnie widywano go z różnymi kobietami. Jednym z najsłynniejszych romansów Rudolfa był związek, z polską aktorką Polą Negri. W roku 1926 Valentino zachorował. Przeszedł operację, która miała mu pomóc z wrzodami żołądka, jednak coś podczas zabiegu poszło nie tak i aktor zmarł na sepsę. Pochowany został na cmentarzu w Hollywood. W pogrzebie uczestniczyły setki tysięcy osób, w większości kobiety. Niektóre fanki, zrozpaczone śmiercią aktora, próbowały popełnić samobójstwo na jego grobie.

Rudolf Valentino z psem

theredlist.com

Styl Rudolfa Valentino

Valentino do swojego wyglądu przywiązywał bardzo dużą wagę: wielokrotnie powtarzał, że woli wyjść z domu głodny niż źle ubrany. Jego styl przez wielu był krytykowany i wyśmiewany, a także uważany za nazbyt ekstrawagancki, mało męski. Jednakże, trzeba pamiętać, że równie dużo osób, tych bardziej postępowych, było pod dużym wrażaniem smaku i gustu aktora, którym z chęcią się inspirowali. Bez względu na to, jak oceniano jego styl, stał się on nierozerwalną częścią samego Valentino i jego sławy. Sam Rudolf inspirował się modą europejską, która w Stanach Zjednoczonych nie była wówczas zbyt popularna. Valentino posiadał wiele ubrań, np. 30 garniturów,  60 par rękawiczek, czy 60 par butów. Co ciekawe aktor bardzo lubił także biżuterię: nosił srebrna bransoletkę, którą dostał od żony, a także, między innymi, wiele różnych spinek do mankietów, pierścionków i zegarków. Jego znakiem rozpoznawczym jest także charakterystyczna fryzura i zawsze dokładnie ogolona twarz. Sława, a także uroda i kunszt aktorski, przyczyniły się do ponadczasowości postaci Rudolfa Valentino. Do dzisiaj matki, żony i córki wzdychają na wspomnienie włoskiego amanta, a tysiące mężczyzn, chcąc powtórzyć jego sukces, naśladują go.

Rudolf Valentino z przylizanymi włosami

www.midnightpalace.com

Zapisz

portfel

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Sklep Miler - męski sklep
Top