Literaccy gentlemani

Kultura, Lifestyle / 

Każdy czyta książki, choć pewnie gusta poszczególnych osób różnią się od siebie znacząco. Jedni czytają kryminały, inni klasyków, a jeszcze inni romanse. Są jednak książki, które zna każdy, a jeśli nawet ich nie czytał, to z pewnością słyszał o ich głównych bohaterach, którzy często żyją własnym życiem poza literaturą, w kinematografii czy popkulturze. Dzisiaj chcielibyśmy zaprezentować Wam kilka niezwykłych postaci, o których z pewnością każdy słyszał, a które bezsprzecznie nazwać można dżentelmenami.

Herkules Poirot

Herkules Poirot jest fikcyjną postacią stworzoną przez poczytną autorkę kryminałów Agathę Christie. Jego kariera detektywistyczna rozpoczęła się po pierwszej wojnie światowej, kiedy wyjechał z Belgii i przeprowadził się do Anglii. Od tamtej pory rozwiązał wiele trudnych i ciekawych zagadek, dzięki którym zdobył ogromną popularność. Sama autorka powieści nie do końca była zadowolona z postaci Poirota, która zaczęła ją irytować, dlatego myślała o uśmierceniu swojego bohatera. Jednak ze względu na fanów Herkulesa, pomysł uśmiercenia bohatera Christie postanowiła zrealizować dopiero po swojej śmierci. Zabójstwo Poirota zostało opisane w ostatniej książce pod tytułem Kurtyna. Herkules zmarł od strzału w głowę, podczas jednego ze swoich śledztw, którego tajemnicę oczywiście wcześniej zdążył rozwikłać. Po wydaniu powieści w wielu gazetach, miedzy innymi w New York Times, ukazały się symboliczne nekrologi detektywa. Co ciekawe, ostatnia książka opowiadająca o Poirocie powstała kilkadziesiąt lat wcześniej, jednak zgodnie z życzeniem autorki, czekano z jej publikacją na śmierć Christie.

nekrolog Herkulesa Poirota

www.pinterest.com

Wygląd Herkulesa nie przypomina tego, jaki dzisiaj promuje się na pierwszych stronach gazet, w kinie, a nawet książkach. Poirot był niski (trochę ponad metr sześćdziesiąt), miał jajowatą głowę i przerzedzone czarne włosy, które z czasem zaczął farbować. Dumą detektywa były jego wąsy, długie i sztywno sterczące, o które z wielką pieczołowitością dbał. Jego ubiór zawsze był schludny i bardzo elegancki, zawsze nosił odpowiednio skrojone garnitury i dopasowane kapelusze.

Wielokrotnie zarzucano Poirotowi, często nazywając go dandysem, że aż nazbyt dużo uwagi poświęca swojemu strojowi. Jego dbałość o szczegóły była pochodną jego obsesji na punkcie symetrii i porządku, która w połączeniu z nieprzeciętnym umysłem i niezwykłą spostrzegawczością pomagała mu w rozwiązywaniu najtrudniejszych zagadek. Bardzo charakterystyczna dla jego wyglądu była także często przez niego noszona muszka, wyczyszczone na błysk buty i laska, która pomagała mu ukryć lekkie utykanie. Jak na prawdziwego dżentelmena przystało, zawsze stosował się do zasad savoir-vivre’u, a zasadą, która kierowała jego życiem, było pomaganie innym, bez względu na stan konta i płeć. Warto dodać, że ulubionym gatunkiem muzycznym Poirota była muzyka klasyczna, a kompozytorami Bach i Mozart.

odtwórca roli Herkulesa Poirota

www.teamnitro.pl

Jay Gatsby

Jay Gatsby jest postacią stworzoną przez amerykańskiego pisarza Francisa Scotta Fitzgeralda, na potrzeby Wielkiego Gatsby’ego, książki wydanej w 1925 roku. Powieść nie od razu zyskała wielką sławę i fanów. Dopiero drugie wydanie w roku 1953 i ekranizacja dzieła przyniosły już wtedy zmarłemu pisarzowi i napisanej przez niego postaci ogromną popularność i stałe miejsce w kanonie zarówno literatury, jak i filmografii.

LEONARDO DiCAPRIO jako Jay Gatsby

www.newyorker.com

Jay Gatsby to młody i przystojny mężczyzna, który dla miłości jest w stanie zrobić wszystko. Jest bogaty, ma duży dom, najlepsze samochody i ubrania, a jego posiadłość pełna jest wartościowych dzieł sztuki i książek. Jest bardzo dobrze wykształcony, podobno skończył Oxford, ma nieskazitelne maniery i czarujący charakter, którym zjednuje sobie wszystkich nowo poznanych. Jednak tak naprawdę nie liczy się dla niego nic, oprócz ukochanej Daisy, dla której jest wstanie poświęć wszystko, dla której stał się bogaty, wykształcony, sławny i szanowany wśród elit amerykańskiego społeczeństwa. Wydaje przyjęcia, które porażają bogactwem, jest tam dosłownie wszystko, najlepsze jedzenie i najlepsza muzyka. Każdy chce zostać zaproszonym na jedną z imprez Gatsby’ego, bo znaleźć się na niej mogą tylko osoby, które się liczą, które coś znaczą. Gatsby jest romantykiem, tajemniczym, sprawiającym wrażenie pewnego siebie, jednak pełnym kompleksów i przepełnionym potrzebą udowodnienia otaczającemu go światu, że jest lepszy, że nie jest już biednym chłopcem z kiepskiej dzielnicy, a wartościowym człowiekiem, który osiągnął sukces.

okładka książki Wielki Gatsby

www.openculture.com

James Bond

James Bond jest fikcyjną postacią stworzoną przez Iana Fleminga, jednego z najsłynniejszych angielskich pisarzy powieści szpiegowskich. Pierwsza (Casino Royale) z 12 książek opowiadających o losach Agenta 007 powstała w 1953 i momentalnie podbiła serca czytelników, którzy niemal od razu wykupili cały jej nakład. Dzisiaj powieść nie jest już tak popularna w przeciwieństwie do filmów, które na całym świecie okazały się i ciągle okazują ponadczasowym sukcesem. W tym zestawieniu skupimy się jednak na postaci książkowego James’a Bonda, który odrobinę różni się od tego tak znanego nam z filmów.

okładka książki Casino Royale

www.007museum.com

Agent 007 (podwójne zero oznacza licencję na zabijanie) to przystojny, inteligentny i wszechstronnie uzdolniony  najsłynniejszy agent Jej królewskiej Mości w służbie brytyjskiego wywiadu MI6. James Bond jest wysokim (183 cm) i szczupłym (76 kg) mężczyzną o niebieskich oczach, kruczoczarnych włosach i szkockich korzeniach. Lubi palić (papierosy z trzema złotymi paskami), pić (Martini – wstrząśnięte, niezmieszane) i brać amfetaminę, która pozwala mu się skupić. Książkowy James Bond tak samo jak jego filmowy odpowiednik przykładał dużą wagę do swojego ubioru, ale także stroju swoich wrogów, gdyż jak sam mawiał, nie warto ufać osobom, które noszą węzeł windsorski. Zawsze nosił idealnie skrojone garnitury, które najczęściej były klasyczne i eleganckie, bez zbędnych ekstrawagancji, lub smokingi, do których zakładał zazwyczaj muszkę. Jego największa słabością były kobiety, które uwodził i z którymi nigdy nie wiązał się na stałe, z wyjątkiem pięknej Tracy di Vincenzo, z którą wziął ślub. Bond był również dżentelmenem w każdym calu – dobrze wychowany, kulturalny, obyty i wykształcony (skończył Cambridge). Nawet jego zamiłowanie do „klasycznych” samochodów, np. szarych bentleyów, świadczyło o dobrym smaku i guście. Bond zawsze nosi przy sobie berettę, mały, wygodny pistolet, z którego jednak stara się nie korzystać, używając do walki z wrogiem mniej morderczych sposobów.

Daniel Craig jako James Bond

iqtell.com

Vito Corleone

Vito Corleone jest fikcyjną postacią stworzoną przez pisarza książek gangsterskich, Maria Puzo, autora kultowej już powieści Ojciec Chrzestny, wydanej w 1969 roku. Nie tylko książki, ale także filmy stworzone na ich podstawie okazały się bestsellerami, które na wiele lat zakorzeniły w świadomości ludzi fałszywy obraz mafii z czasów amerykańskiej prohibicji.

okładka książki Ojciec Chrzestny

aphelis.net

Vito Corleone był szanowany i podziwiany, zarówno przez swoich pracowników i rodzinę, jak i wiele innych osób, które zawsze mogły liczyć na jego pomoc, nawet w najdrobniejszych sprawach, w których zawodziło państwo i policja. Te przysługi miały jednak cenę, obietnicę zwrócenia uprzejmości, w jakiejkolwiek wybranej przez Vita chwili. Był sprawiedliwy i uczciwy, zawsze dotrzymywał danego słowa, a wartości takie jak lojalność, honor, zaufanie i szacunek zawsze były dla niego najważniejsze.

Corleone był także dobrym mężem i ojcem, który zawsze na pierwszym miejscu stawiał rodzinę, kochał i dbał o nią. To dzięki swojej inteligencji i zasadom, którymi kierował się w życiu, jego towarzysze byli mu zawsze całkowicie oddani i gotowi oddać za niego życie. To dzięki swojej inteligencji i empatii, umiał nimi w odpowiedni sposób kierować. Jak każdy prawdziwy dżentelmen, mimo masywnej budowy, zawsze ubierał się elegancko, w świetnie skrojone i dopasowane garnitury, które w stosowny i subtelny sposób podkreślały jego pozycję.

Marlon Brando jako Vito Corleone

www.dailymail.co.uk

Sherlock Holmes

Sherlock Holmes jest postacią fikcyjną i głównym bohaterem serii powieści oraz opowiadań kryminalnych Arthura Conana Doyle’a. Pierwsza książka z detektywem w roli pierwszoplanowej to Studium w szkarłacie, wydane w 1887 roku. Co ciekawe Doyle chciał uśmiercić Sherlocka, jednak protesty czytelników, którzy w ramach buntu zaczęli nosić na ramionach czarne opaski i zasypywać go listami, przekonały go do wskrzeszenia postaci kilka lat później, w jednym z opowiadań.

okładka książki The Memoirs of Sherlock Holmes

www.vialibri.net

Sherlock Holmes jest prawdziwym angielskim dżentelmenem – inteligentny, wykształcony, o miłym, ale jednocześnie surowym obejściu. Holmes jest szczupły, ale wysportowany, ma bladą cerę, czarne włosy, krzaczaste brwi i orli nos, w dodatku rzadko się odzywa i uśmiecha, a jeśli już, to potrafi być bardzo niemiły i nad wyraz cyniczny. Jest dyskretny i bezpośredni, ceni sobie sprawiedliwość i uczciwość, jest niebywale inteligentny i posiada umiejętności obserwacji i dedukcji, które pomagają mu w rozwiązywaniu najtrudniejszych spraw. Podczas śledztwa pomaga mu także znajomość psychologii, balistyki, matematyki i chemii, jak również niewiarygodna wprawa w boksie i szermierce. Jego ulubionym strojem jest tweedowy garnitur i kraciasty płaszcz, a po domu, dla jak największej wygody i swobody, chodzi w szlafroku. Nie rozstaje się także z lupą i szpicrutą, które w każdej chwili mogą mu się przydać. Holmes uzależniony jest od tytoniu,  kokainy i morfiny. Co ciekawe, mimo niezaprzeczalnego uroku, nienagannych manier i powodzenia u płci pięknej, Sherlock nigdy nie związał się z żadną kobietą na stałe, mimo, że uległ nie jednej.

kadr z filmu Sherlock Holmes

www.fanpop.com

 

Zapisz

Inne wpisy z tej kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Krwawy diament: Afryka skąpana we krwi

Film, Kultura / 

Obcując z filmem akcji, zazwyczaj nie mamy zbyt wygórowanych wymagań. Ważne, żeby nie było nudno, na ekranie pojawiło kilka wybuchów, a fabuła była ciekawa. Nikt od tego typu produkcji nie wymaga, by przekazywały sobą jakieś szczytne wartości albo opowiadały o ważnych społecznie sprawach. Proszę sobie jednak wyobrazić, że gdzieś pomiędzy wybuchem, a strzelaniną, reżyser opowiada o cierpieniu i wyzysku Afryki. Niemożliwe? A jednak, Krwawy diament to przykład sprawnego połączenia dwóch, zdawałoby się całkowicie odmiennych gatunków.

Leonardo di Caprio i Djimon Hounsou w filmie Krwawy diament

highdefdiscnews.com

Lata 90. XX wieku, Sierra Leone pogrążone jest w wewnętrznym konflikcie, a o dominację nad krajem walczą partyzanckie bojówki oraz władze rządowe. Dla przeciętnego mieszkańca nie ma znaczenia, kto wygra tę wojnę, bo nie chodzi w niej o dobro obywateli, ale o wielkie pieniądze, jakie niesie ze sobą handel diamentami. Bo to właśnie o dostęp do złóż diamentów walczą obie strony. Podczas jednej z łapanek w ręce rebeliantów wpada Solomon Vandy (Djimon Hounsou), zostaje zesłany do kopalni kruszcu i rozdzielony ze swoją rodziną. Zmuszony do pracy mężczyzna marzy tylko o tym, by odzyskać rodzinę i powrócić do spokojnego życia rybaka. Okazja, by wyzwolić się z tego piekła nadarza się, gdy Salomon znajduje niespotykanej wielkości różowy diament, który pozwoliłby mu nie tylko uciec wraz z rodziną, ale również wieść w Europie dostatnie życie. Rybak postanawia ukryć diament przed swoimi prześladowcami i zaczekać na dogodny moment, by go odzyskać.

Kierownik obozu pracy szybko orientuje się w planie Salomona i chce przywłaszczyć sobie drogocenny kamień, ale niespodziewany najazd sił rządowych krzyżuje jego plany. Armia Sierra Leone osadza wszystkich schwytanych w obozie, w więzieniu. W tym samym zakładzie karnym co Salomon odsiaduje wyrok za przemyt Danny Archer (Leonardo DiCaprio), który przypadkowo dowiaduję się, że Vandy znalazł olbrzymi diament. Archer postanawia za wszelką cenę zdobyć cenny kamień, a jedynym sposobem jest zdobycie zaufania współwięźnia. Przemytnik wyciąga z więzienia Salomona i obiecuje mu pomóc w odzyskaniu rodziny w zamian za diament, co jest ofertą „nie do odrzucenia”. Na drodze obu mężczyzn pojawia się amerykańska reporterka Maddy Bowen (Jennifer Connelly), która zbiera materiały do reportażu. Losy całej trójki splatają się i mimo, ze każde z nich ma zupełnie inne cele – czasami sprzeczne – to w dalszą podróż ruszają razem.

Dzisiaj nikt już nie ma wątpliwości, że Leonardo DiCaprio jest świetnym aktorem, jednak w 2006 roku, gdy Krwawy diament wszedł na ekrany kin, nie było to takie oczywiste. Wówczas „Boski Leo” ciągle jeszcze walczył z wizerunkiem urodziwego młodzieńca, jaki wykreowała jego rola w Titanicu. Co prawda takie filmy jak Aviator czy Złap mnie, jeśli potrafisz pokazały, że DiCaprio świetnie odnajduje się w rożnych stylistykach, ale dopiero zagrana przez niego postać Danny’ego Archera pozwoliła mu udowodnić publiczności, że świetnie radzi sobie nawet w bardzo męskiej roli. Leonardo w roli sprytnego, ale i bezwzględnego przemytnika jest bardzo dobry. Przemiana, jaką przechodzi bohater, z żądnego pieniędzy awanturnika w człowieka, który stawia przyjaźń ponad własne życie, jest bardzo naturalna i nienachalna. Warto również zauważyć, że DiCaprio na potrzeby roli w Krwawym Diamencie zaczął mówić po angielsku z afrykańskim akcentem, co czyni Archera jeszcze bardziej wiarygodnym.

Kolejnym aktorem, który zasługuje na słowa uznania jest Djimon Hounsou. Salomon Vandi to spokojny człowiek, który w obliczu zagrożenia musi walczyć o własne życie i swoją rodzinę. Hounsou świetnie ukazał oba oblicza swojej postaci – pozornie wyciszonego i małomównego rybaka, a gdy zajdzie taka potrzeba silnego, nieomal zwierzęcego człowieka. Całkiem nieźle wypadła też Jennifer Connelly. Wątek miłosny, jaki pojawia się miedzy jej postacią a Archerem to tylko kilka spojrzeń i gestów, ale iskrzenie między dziennikarką a przemytnikiem można dostrzec z daleka. 

Jennifer Connelly, Leonardo diCaprio i Djimon Hounsou w filmie Krwawy diament

wikimedia.org

Jeżeli film potrafi zapewnić rozrywkę na odpowiednim poziomie, a dodatkowo, po seansie, widz chociaż na chwilę zastanowi się nad „głębszą” problematyką poruszoną w obrazie, to jest to z pewnością wielkie osiągnięcie. I to właśnie jest największą zaletą Krwawego diamentu. Idealnie sprawdza się, gdy chcemy obejrzeć lekki film akcji, ale gdzieś między wersami pokazuje również tragedię czarnego lądu i jego mieszkańców. Reżysera Krwawego diamentu trzeba również pochwalić za to, że oparł się stereotypowi dobrzy tubylcy i chciwi biali: po obu stronach można zobaczyć i dobrych i złych ludzi. Oczywiście, jak to zwykle w przypadku amerykańskich produkcji bywa, film nie mógł obyć się bez odrobiny patosu. Scena, w której Archer dzwoni do Maddy jest odrobinę za długa i widać, że Edward Zwick chciał wycisnąć z widzów trochę łez, ale jest to mały mankament, który można wybaczyć reżyserowi.

Krwawy diament to film, który z powodzeniem można obejrzeć  zarówno ze swoją partnerką, jak i kolegami. Obraz jest pełen akcji i raczej nie ma mowy, żeby przez te dwie i pół godziny seansu się nudzić, a historia osadzona jest w takich realiach, że czasami, może nawet nieświadomie, zastanawiamy się nad losem mieszkańców Afryki.

Zapisz

portfel

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

5 powodów, dla których w marynarce wyglądasz lepiej

Moda / 

Wielu mężczyzn nie lubi nosić marynarki. Panuje powszechne przekonanie, że jest to ubranie zbyt formalne, które nie tylko krępuje ruchy, ale także sprawia, że wygląda się jak sztywniak. Dzisiaj natomiast każdy chce wyglądać maksymalnie „casualowo”, żeby emanować swoim nieskrępowaniem i umiejętnością celebracji życia. Jednak już w latach 60. legendarny brytyjski krawiec Hardy Amies, który zasłynął z projektowania strojów królowej Elżbiety II, powiedział, że naturalne dążenie do rozluźnienia się jest często przyczyną odrzucenia wszystkich standardów dobrego smaku. Co myśleć o marynarkach w obliczu takich sprzeczności?

MARYNARKA MILER FRONT
Uważam, że marynarka jest nie tylko jednym z najbardziej niedocenianych przez mężczyzn ubrań, ale także jednym z najbardziej niezrozumianych. Dzisiaj przedstawiam pięć powodów, dla których marynarka to najwspanialsze ubranie, jakie mężczyźni mogli sobie wymarzyć.

I. Marynarka wyszczupla

Największą wadą ubrań nieformalnych (t-shirty, long-sleevy, bluzy itp.) jest brak jakiegokolwiek wpływu na sylwetkę. Mężczyźni szczupli i smukli potrafią wyglądać w nich wspaniale, ponieważ doceniamy kształt ich ciała, a nie ubranie, jednak panowie o mniej imponującej budowie w obcisłym ubraniu pokazują nam wszystko, co najgorsze. Zupełnie inaczej jest w przypadku marynarki, która posiada konstrukcję pozwalającą na objęcie całego korpusu, doskonale ukrywając brzuch. Zapięta marynarka obejmuje korpus, spajając barki, klatkę piersiową i punkt newralgiczny większości sylwetek, jakim jest brzuch, w jedną całość, nadając jej wizualną spójność i harmonię linii, dzięki czemu noszący marynarkę wydaje się szczuplejszy niż jest w rzeczywistości.

marynarka
Marynarka w fenomenalny sposób ukrywa niedoskonałości sylwetki, ponieważ jej otwarte poły zasłaniają cały korpus (Fig. 1B i 1 C) w dokładnie identyczny sposób na osobie szczupłej i korpulentnej. Jednak samo przesłonięcie korpusu to dopiero początek wizualnych zalet marynarki, która ma do zaoferowania o wiele więcej.

II. Marynarka zmienia proporcje

Trzy najważniejsze cechy marynarki, mające kolosalny wpływ na postrzeganie całej sylwetki, to ramiona, talia i jej długość.
Pożądana sylwetka to taka, w której widać szerokie ramiona, wąską talię i długie nogi. Oczywiście niepożądanym elementem jest mocno wypukły brzuch, z którym jednak marynarka radzi sobie wyjątkowo łatwo, ponieważ kiedy jest rozpięta, jej poły sprawiają, że od przodu widać wyłącznie wąski fragment ukazujący klamrę paska i plisę koszuli (lub jeszcze lepiej krawat), co odbiera brzuchowi trójwymiarowość i czyni go płaskim tłem. Efekt ten doskonale ukazano na poniższym zdjęciu.

marynarka

Nie sposób nie zauważyć, że marynarka bardzo mocno zmienia proporcje całej sylwetki noszącej ją osoby. Na powyższym zdjęciu brzuch znika, a konstrukcja marynarki nadaje noszącej ją osobie szerokie ramiona i podkreśloną talię, które wpływają na kształt całego korpusu.

Ramiona

ramiona w marynarce
Mężczyźni mają bardo różne kształty ramion. Oczywiście najbardziej pożądane są proste i rozłożyste ramiona, ale fakty są takie, że wielu panów nie może się nimi pochwalić, ponieważ ma ramiona wąskie lub opadające. Ogromną zaletą marynarek są poduszki stanowiące element konstrukcji ramion. Ramiona marynarki bardzo mocno warunkują jej charakter. Ponieważ marynarki występują w bardzo wielu różnych konfiguracjach (nie wspominając już o marynarkach uszytych na miarę, gdzie konstrukcja dopasowywana jest indywidualnie), od całkowitego braku wypełnienia w ramionach do solidnego wypełnienia, każdy mężczyzna może dobrać marynarkę pozwalającą na odpowiednie ukształtowanie, celem osiągnięcia pożądanego efektu dopełnienia lub umniejszenia ramion. Panowie z opadającymi lub wąskimi ramionami powinni rozglądać się za marynarkami z solidnym wypełnieniem, podczas gdy panowie z ramionami prostymi mogą przebierać w marynarkach z delikatnym wypełnieniem, ukazującym naturalną linię ramion.

Talia

Najwęższe miejsce korpusu marynarki to jej talia, która znajduje się poniżej ostatnich żeber, nieznacznie nad pępkiem. Ponieważ najszersze miejsce korpusu znajduje się zwykle poniżej talii, marynarka w cudowny sposób omija je optycznie, pozwalając zaprezentować piękne przewężenie korpusu nawet panom, którzy poniżej talii mają oponkę z tłuszczu. To różnica pomiędzy ramionami a talią jest najbardziej pożądanym kształtem, którego w sylwetce męskiej poszukuje oko kobiety (męskie oko woli natomiast kontrast pomiędzy wąską talią i szerokimi biodrami). Marynarka pozwala uwypuklić ten kształt, bardzo często zupełnie niezależnie od faktycznej sylwetki mężczyzny.

Lubujący się w marynarkach mężczyźni mogą także rozpocząć eksperymenty z marynarkami dwurzędowymi. Wbrew powszechnie panującej opinii, że to ubrania wyłącznie dla osób wysokich i szczupłych, prawidłowo dobrany rozkład guzików w marynarce dwurzędowej potrafi zdziałać cuda dla optycznego poprawienia sylwetki.

Długie nogi

Pozornie marynarka nie ma nic wspólnego z nogami, jednak fakt, że okrywa ona górną część ciała, oznacza także, że wyznacza oś całej sylwetki.

dlugosc nog w marynarce

Według reguł klasycznej elegancji na idealnej sylwetce marynarka powinna dzielić ciało noszącego na dwie równe części. Jednak panowie o długim korpusie i krótkich nogach mogą w przemyślany sposób użyć marynarki do korekty proporcji swojej sylwetki, wybierając nieco krótszą marynarkę niż nakazywałyby klasyczne reguły elegancji (lub przerabiając ją w punkcie przeróbek krawieckich). Efekt wydłużenia nóg przez krótką marynarkę zostanie spotęgowany, jeśli spodnie będą w kolorze wyraźnie kontrastującym.

III. Marynarka = kieszenie

wewnętrzna kieszeń w marynarce

Każda marynarka ma przynajmniej dwie kieszenie zewnętrzne na biodrach oraz dwie kieszenie wewnętrzne na piersiach. Choć na pierwszy rzut oka nie jest to fakt oczywisty, kieszenie mają znaczenie krytyczne dla naszego wyglądu. Dlaczego? To proste, każdy facet ma zwykle przy sobie przynajmniej portfel, telefon komórkowy i pęk kluczy. Jeśli prowadzisz samochód, masz także kluczyk i dowód rejestracyjny, a być może jeszcze inne rzeczy, takie jak power bank do telefonu, zapalniczkę, papierosy itp. Jeśli umieścisz to wszystko w kieszeniach spodni, które znajdują się na wysokości bioder, dodasz do nich sporo centymetrów. Skończysz z monstrualnie wypchanymi kieszeniami, które zniekształcają całą sylwetkę, kładąc nacisk nie na szerokie barki, tylko na szerokie biodra, dodatkowo poszerzone wszystkimi Twoimi gadżetami.

Marynarka rozwiązuje ten problem w sposób fenomenalny! Wystarczy nosić portfel i dokumenty w jednej kieszeni piersiowej, komórkę w drugiej, a wszystkie klucze poupinane w możliwie małe pęki, bez wielkich i zbędnych breloków, w kieszeniach na biodrach.

kieszeń przednia w marynarce
W ten sposób żadna z kieszeni nie będzie wypchana, a cały bagaż będzie zawsze z Tobą. Kieszenie spodni mogą pozostać puste. Dodatkową zaletą noszenia wszystkiego w marynarce jest fakt, że nie musisz bez przerwy siadać na swoich dokumentach lub gnieść ich w przednich kieszeniach, jednocześnie doprowadzając do ich zniszczeń (porysowania telefonu, pozaginane rogi dokumentów itp.).

kieszeń przednia marynarki
Aby pozbyć się wypchanych kieszeni powinieneś pomyśleć także o odpowiednim portfelu, który mieści w sobie wszystko i nie jest całkowicie rozepchany. To możliwe, zobacz sam!

W tym artykule portfel to offtopic, więc więcej na jego temat tutaj.

IV. Marynarka umożliwia budowanie stylu akcesoriami

marynarka z poszetką i muchą
Oprócz stworzenia w zasadzie nieskończonych możliwości doboru tkanin i kroju, marynarka „uprawnia” także do noszenia trzech najważniejszych akcesoriów w świecie mężczyzn – krawata lub muszki i poszetki. Możliwość swobodnego żonglowania tymi dodatkami w połączeniu z koszulą, która także jest nierozłącznym elementem takiej kombinacji, pozwala mężczyźnie wyrażać się na różnych poziomach formalności, na dziesiątki sposobów.

MARYNARKA TO SWIETNE TLO DLA DODATKOW

Odpowiednio dobrany krawat wytycza trasę prowadzącą ludzkie oko do twarzy. Poszetka, która powinna z krawatem korespondować kolorystycznie, ale nigdy nie być z tej samej tkaniny, rozświetla twarz i sprawia, że noszący ją mężczyzna wygląda na pełnego energii. Nie wszyscy mężczyźni znają zalety tych dodatków, jednak ci, którzy potrafią je wykorzystać, z pewnością wiedzą, jak wiele ich wizerunek zawdzięcza marynarce.

V. Marynarka jest uniwersalna

W dzisiejszych czasach każdy chce wyglądać na luzie. Mężczyźni martwią się, że nosząc marynarkę, nie wyglądają dość nieformalnie, dlatego stronią od niej. Faktycznie, większość marynarek garniturowych noszona w sposób nieformalny nie wygląda dobrze. Tajemnicą nieformalnego wyglądu w marynarce jest krój, dobór tkaniny i dodatków.

marynarka casual (po lewej) i formalna (po prawej)

Tkanina garniturowa, zwykle bardzo ciasno tkana, często mocno odbijająca światło, zawsze wygląda formalnie. Jeśli dodać do tego mocno wypełnione ramiona nadające „mundurowy” kontur sylwetce, osiągnięcie wyglądu nieformalnego staje się trudne. Zupełnie inaczej sprawa ma się w przypadku tkanin chropowatych, które słabiej odbijają światło, wyglądają nieformalnie i pozwalają na łatwe osiągnięcie sportowego wyglądu.

Marynarka2

To właśnie dlatego mężczyźni poszukujący „casualowego looku” powinni kupować marynarki z tkanin możliwie matowych o miękkim wypełnieniu ramion, które wyglądają niezobowiązująco. Dodatkowymi elementami nadającymi marynarce nieformalny wygląd są kontrastujące guziki i nakładane kieszenie, które również można wziąć pod uwagę podczas zakupów w drodze po nowy wizerunek.

Jeśli dobrze wykorzystasz opisane powyżej elementy marynarki, Twój wygląd musi się poprawić – to gwarantowane.

O autorze

Tomasz_Miler

Tomasz Miler – twórca firmy MILER skupiającej takie marki jak: Miler Spirits & Style, Miler Bespoke Tailoring, Manumi, a także media takie jak Gentleman’s Choice, MilerPije i MilerSzyje. Z wykształcenia biotechnolog i tłumacz konferencyjny. Mąż, pasjonat whisky, dobrego krawiectwa, komunikacji wizualnej i werbalnej oraz marketingu. Miłośnik książek, kina, podróży, cygar, motoryzacji i gotowania.

Zapisz

Zapisz

Inne wpisy z tej kategorii

portfel

Komentarze

  1. Mam uwagę. Na trzecim zdjęciu od dołu poszetka i krawat wyglądają na wykonane z tego samego materiału – jedwabiu, więc jest to sprzeczne z tym co zostało napisane. Pozdrawiam!

  2. Witam.
    Prosze o jakies info o marynarce z punktu IV
    Z gory dziekuje. Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Miler Menswear
Top