Miler Masculinité – recenzja perfum

Lifestyle / 

W dzisiejszym artykule przyjrzymy się debiutującej wodzie perfumowanej Miler Masculinité. Perfumy te, jak sama nazwa wskazuje, mają przedstawiać aromat męski i dojrzały, o silnym, bezkompromisowym charakterze. Nazwa „Masculinité” pochodzi z języka francuskiego i oznacza „męskość”. Czy dobrano ją trafnie? Sprawdźmy.

Wygląd flakonu

Skupmy się najpierw na tym, co jako pierwsze przyciąga uwagę – flakon. Etykieta inspirowana jest żakardowymi metkami ubraniowymi, co pozwala nam połączyć perfumy z marką ubraniową Miler Menswear. Ta woda perfumowana ma być pomostem łączącym klasyczną modę męską z odpowiadającym jej męskim, eleganckim zapachem, uzupełniającym i współtworzącym kreację. Etykieta jest minimalistyczna, co również wpisuje się w obraną koncepcję. Co ciekawe, jest ona odporna na wodę czy detergenty. Nakrętka doskonale współgra z resztą zdobień i sugeruje nam po części, jakiego aromatu możemy się spodziewać: będą to nuty naturalne, ciężkie i nieco szorstkie, a przynajmniej z początku.

Perfumy męskie Miler Masculinité

Zapach perfum

Ta woda perfumowana prezentuje aromat ciężki, męski. Z początku możemy odnieść wrażenie szorstkości, jednak potem pojawiają się nuty delikatnie słodkie, przywodzące na myśl owoce zebrane na spacerze w lesie. Pierwsze nuty, na jakie zwraca uwagę nasz nos, to nuty najbardziej lotne. W tym przypadku będzie to ziemistość i suszone owoce. Dalsze wrażenia dodają zapachowi więcej złożoności i finezji. Da się wyczuć tutaj skórę, cedr i przyprawy, co wydaje się bardzo naturalnym i dopasowanym następstwem zapachów początkowych. Na koniec mamy do czynienia z aromatami, które sprawiają, że zapach trwa i otacza nas jeszcze przez długi czas; są rdzeniem podtrzymującym całość. W tym przypadku jest to tytoń, palone drewno i piżmo. Koncepcja wydaje się tutaj bardzo dobrze przemyślana. Wszystkie warstwy uzupełniają się, tworząc bogatą, satysfakcjonującą całość.

Miler Masculinité - piramida zapachów

Wydajność perfum

Oczywiście, jeżeli mowa o perfumach, szczególnie ważna jest ich projekcja i trwałość. Projekcja jest to po prostu zdolność zapachu do rozprzestrzeniania się. Natomiast trwałość to jego zdolność do utrzymywania się na skórze użytkownika. Ponieważ perfumy Miler Masculinité posiadają wysoką zawartość olejków zapachowych (a dokładnie do 20%), w tych dwóch ważnych aspektach sprawdzają się świetnie! Oczywistym jest, że wysokość stężenia nie zawsze jest równa trwałości zapachu, jednak profil zapachowy perfum Masculinité sprawia, że w ich wypadku jest to prawda. Projekcja jest tutaj wysoka, ale również nie przesadzona. Dobre perfumy nie powinny męczyć nosa i stawać się uciążliwymi dla naszego otoczenia. Zachowana jest tutaj zasada złotego środka. Trwałość również oceniamy bardzo dobrze: ta woda perfumowana potrafi pozostać na skórze nawet do 24 godzin. Oczywiście, zależy to od konkretnego użytkownika. Rolę gra tutaj temperatura ciała czy stan skóry. Podsumowując, w każdym przypadku mówimy tu jednak o wyniku satysfakcjonującym!

Miler Masculinité – jak długo możemy używać tych perfum?

Producent podaje, że perfumy te ważne są przez okres 36 miesięcy. Uważamy to bezsprzecznie za wystarczający termin na ich zużycie. Trzeba dodać, że inwestując w perfumy, chcemy mieć pewność, że ich jakość będzie dobra przez długi czas. W tym przypadku ją mamy – i to nam się podoba!

Miler Masculinité – podsumowanie

Opis perfum, jaki dostajemy, jest zgodny z tym co produkt oferuje nam w rzeczywistości. Nazwę dobrano adekwatnie – nuty ziemiste, tytoniowe i skórzaste w połączeniu z suszonymi owocami dają naprawdę dobrą i satysfakcjonującą mieszankę klasycznych męskich zapachów. Co więcej, perfumy te są doskonale wyważone, nie męczą nosa, jednocześnie pozostając trwałymi. Estetyka flakonu wpisuje się w kanony minimalistyczne, co jest tutaj doskonałym rozwiązaniem uzupełniającym całość.

Inne wpisy z tej kategorii

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Popularne i ponadczasowe męskie fryzury

Lifestyle / 

Męskie fryzury, które nigdy nie wyjdą z mody

Nie ma co ukrywać – świetna fryzura jest wizytówką każdego stylowego mężczyzny. Jeśli zamierzasz pracować nad swoim wizerunkiem i kształtować swój styl to temat włosów, prędzej czy później stanie się Twoim tematem zainteresowania. Wybór fryzur męskich jest praktycznie nieograniczony, a co roku fryzjerzy na całym świecie wymyślają kolejne propozycje, które w danym sezonie prawdopodobnie będą jednymi z modniejszych.

Problem, który pojawia się w przypadku modnych fryzur “na czasie” to ich szybka dezaktualizacja. Przypomnij sobie męskie fryzury, które przeżywały szczyt swojej popularności w latach 90, takie jak plereza lub irokez układany na żel. Wiele z nich dzisiaj już dawno odeszło w niepamięć i dzisiaj wspominane są jedynie z uśmiechem na twarzy.

Podobnie jak w modzie męskiej, gdzie pewne ubrania są ponadczasowe i nigdy się nie zdezaktualizują, jak chociażby jednorzędowy granatowy garnitur lub sportowa granatowa marynarka, tak samo sytuacja wygląda w przypadku męskich fryzur.

Poniżej przygotowaliśmy listę 5 ponadczasowych fryzur, z których śmiało możesz wybrać tę, którą podczas najbliższej wizyty u swojego fryzjera będziesz miał wykonaną. W przypadku poniższych fryzur możesz mieć pewność, że w 90% przypadków będziesz wyglądał w nich po prostu dobrze.

Side Part, czyli klasyczna fryzura z przedziałkiem.

Side part to chyba najpopularniejsza męska fryzura, którą wybierają mężczyźni w wieku 25-65 lat. Jest to fryzura, która charakteryzuje się dłuższymi włosami w górnej części głowy oraz stopniowo cieniowanymi bokami. Podczas stylizacji, jak sama nazwa wskazuje, konieczne jest wyznaczenie z lewej lub prawej strony przedziałka, który oddziela od siebie włosy z boku głowy od tych na górze. Jest to świetna propozycja dla wszystkich mężczyzn, którym zależy na stonowanym i klasycznym wizerunku.

Aby ułożyć tą fryzurę potrzebujesz posiadać włosy na górze głowy długie na minimum 6-7 centymetrów. Dzięki takiej długości będziesz w stanie spokojnie zaczesać włosy na bok bez walki z odstającymi kosmykami.

Side part to fryzura, którą można uczesać grzebieniem z wąskim rozstawem zębów i wykorzystaniem woskowej pomady, uzyskując efekt idealnie pasujący do formalnego granatowego garnituru. To propozycja na spotkanie biznesowe. Można jednak również postawić na luźniejszą wersję ułożoną na matową pastę lub glinkę do włosów i wystylizowaną samymi palcami lub grzebieniem z szerokim rozstawem zębów. Taka wersja dodaje trochę luzu i jest odpowiednikiem “odformalizowania” garnituru w modzie męskiej. Świetnie sprawdzi się na luźniejsze spotkanie ze znajomymi w połączeniu ze spodniami chino i polówką.

Pompadour, to męska fryzura dla fanów rock&roll’a

Jeśli kiedykolwiek słyszałeś o Elvisie Presley’u to znaczy, że wiesz, czym jest pompadour. To najpopularniejsza fryzura rock&rollowego okresu i jedna z najpopularniejszych męskich fryzur wszechczasów. Charakteryzuje się podniesioną i zaokrągloną grzywką o dużej objętości. Można ją układać z wydzielonym po jednej stronie przedziałkiem lub w wersji symetrycznej z zaczesanymi włosami po obu bokach do tyłu.

Nieodłącznym elementem w latach świetności pompadoura było wykończenie na połsyk, które można osiągnąć używając pomad woskowych oraz wodnych. Pomimo tego, że ta fryzura jednoznacznie kojarzy się z kulturą greaserów w nowoczesnym wydaniu, w aktualnych czasach coraz więcej mężczyzn układa pompadoura w luźniejszej matowej wersji. Efekt końcowy zawsze zależy od Twojego gustu i umiejętności, dlatego nie warto zamykać się tylko na jedną wersję tej fryzury.

Do ułożenia pompadoura powinieneś posiadać włosy na górze głowy długie na minimum 10-12 cm oraz z boku długie na minimum 6-7 cm. Jeśli jesteś zdecydowany, żeby układać pompadoura, to warto porozmawiać o tym ze swoim fryzjerem podczas najbliższej wizyty. Jest to fryzura, która wymaga zapuszczenia nieco dłuższych włosów z boku głowy, dlatego dobrze jeśli ustalicie wspólnie z fryzjerem plan na ich zapuszczanie.

Buzz Cut to tzw. fryzura “na rekruta”

To idealna fryzura dla mężczyzn, którzy nie chcą tracić czasu na układanie włosów przed wyjściem z mieszkania. Jak wiele elementów męskiego wizerunku buzz cut również swoją popularność zawdzięcza wojsku. Ze względu na swoją praktyczność jest to fryzura, którą możecie spotkać we wszystkich wojskowych filmach. Ta sama praktyczność sprawiła również, że tak wielu mężczyzn na całym świecie decyduje się na nią.

Do jej układania nie jest potrzebny żaden produkt do stylizacji. Nie potrzebujesz również ani suszarki ani szczotki. Można by rzec, że jest to idealna fryzura dla leniwych mężczyzn, którzy nie przykładają gigantycznej uwagi do swoich włosów. Mimo tego jest to również fryzura, w której wielu facetów wygląda po prostu dobrze. Jeśli jesteś facetem o silnych rysach twarzy to zdecydowanie jest to fryzura warta rozważenia.

W latach 90’ w Polsce bardzo popularna była fryzura “na jeża”, która błędnie była mylona z buzz cutem. Fryzura “na jeża” polega na strzyżeniu włosów na całej głowie maszynką z wykorzystaniem 1 nasadki dystansującej. Skutkiem tego jest równa i krótka długość włosów na górze oraz po bokach głowy. W dobrze wyglądającej fryzurze buzz cut boki włosów są dodatkowo cieniowane dzięki czemu fryzura zaraz po wyjściu od fryzjera wygląda świetnie. Dodatkowo dzięki różnicy w długości włosów na górze i po bokach głowy fryzura ta zdecydowanie dłużej wygląda świeżo, nawet jeśli włosy nieco odrosną.

Crew Cut, czyli starszy brat buzz cuta.

Jeśli buzz cut jest dla Ciebie zbyt radykalną fryzurą i wolisz jednak zostawić sobie choć trochę włosów i nadal czerpać przyjemność z porannego ich układania, to ta fryzura będzie dla Ciebie ciekawym pomysłem. Crew Cut to również niesłychanie praktyczna fryzura, która pozwala dodatkowo na nadanie włosom dodatkowej tekstury. Boki pozostają takiej samej długości jak w przypadku buzz cuta i również są stopniowo wycieniowane. Góra włosów natomiast może mieć już spokojnie ten 1,5 cm. Dzięki takiej długości z sukcesami możesz używać produktów do stylizacji, która pozwalają nadać fryzurze ostateczny wygląd zgodny z Twoimi oczekiwaniami.

Slick Back, czyli fryzura zaczesana do tyłu

Slick back to fryzura, którą większość mężczyzn kojarzy z włoskimi filmami gangsterskimi. Gładko uczesane włosy do tyłu, które z daleka świecą się w blasku sycylijskiego słońca. Pomimo tego, że do układania tej fryzury potrzebujesz włosy długości minimum 7-10 jest to jedna z najprostszych i najłatwiejszych w układaniu fryzur.

W odróżnieniu od pozostałych fryzur, które układasz z włosów średniej długości, slick back nie wymaga wydzielania przedziałka ani nadawania dodatkowej objętości. Wystarczy wysuszyć wszystkie włosy do tyłu i nałożyć produkt do stylizacji. Jest to zdecydowanie najszybsza w układaniu fryzura dla średniej długości włosów.

Czy te fryzury męskie przestaną być kiedyś modne?

Bez względu na rok, w którym czytasz ten artykuł powyższa lista na 100% jest nadal aktualna. Wybierając którąś z tych fryzur możesz być praktycznie pewien, że będziesz wyglądał dobrze. Jest tak, ponieważ każda z powyższych fryzur bazuje na proporcjach oraz kształcie męskiej głowy. Nie są to sezonowe fryzury, które wyjdą z mody w przyszłym roku.

Pamiętaj również, że świetna fryzura nie jest dziełem przypadku. Podstawą zawsze jest dobre strzyżenie dlatego warto poświęcić czas na znalezienie fryzjera, który będzie rozumiał Twoje oczekiwania i potrzeby. Jeśli takiego znajdziesz, to warto się go trzymać i pracować wspólnie nad budową Twojej fryzury i szukaniem najlepszej z możliwych.

Drugą składową sukcesu są kosmetyki do pielęgnacji i stylizacji, które używasz. Warto zainteresować się profesjonalnymi kosmetykami do stylizacji włosów ze zdrowym składem, które poza właściwościami stylizacyjnymi dbają również o kondycję Twoich włosów. Selekcję najlepszych pomad do włosów, past do włosów oraz szamponów i odżywek znajdziesz w sklepie Pomadziarz.pl

Ostatnim składnikiem perfekcyjnej fryzury są Twoje umiejętności. Warto po prostu, żebyś próbował i uczył się układania włosów. Jak używać suszarki i szczotki do włosów? Jak nakładać pomadę i jaki grzebień wykorzystać do stylizacji? Które kosmetyki najlepiej współpracują z Twoimi włosami? To są tematy, w które zdecydowanie warto, żebyś się zagłębił. Najlepsze strzyżenie i najlepsze kosmetyki nic nie dadzą, jeśli nie będziesz umiał układać swojej fryzury (nie licząc buzz cuta). Właśnie dlatego warto zdobywać w tym temacie wiedzę i uczyć się codziennej stylizacji włosów.

Inne wpisy z tej kategorii

portfel

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Czytaj kolejny artykuł

Zimowe nakrycia głowy

Moda / 

Wraz z nadejściem mrozów, nieodzowną częścią męskiej garderoby staje się nakrycie głowy. Choć już dawno temu obalono mit mówiący o tym, że najwięcej ciepła tracimy przez skórę głowy, prawdą pozostaje fakt, że skóra w tym miejscu jest bardzo wrażliwa na wahania temperatur, a przy mrozach towarzyszy nam uczucie dyskomfortu. Dobranie odpowiedniego nakrycia gwarantuje nam nie tylko dobre samopoczucie w niskich temperaturach, ale stanowi również istotny element naszej stylizacji. Wśród zimowych nakryć głowy mamy do wyboru zarówno casualowe jak i eleganckie modele, które zadowolą zwolenników obu tych stylów.

Nieformalne nakrycia głowy

Driving cap  

Bliska kuzynka innego modelu zwanego newsboy cap, upodobana przede wszystkich przez celebrytów takich jak David Beckham czy Collin Farrell i z chęcią noszona w latach 90. Idealnie dopasowana powinna układać się na głowie niczym czapka bejsbolowa — w żadnym przypadku nie powinna zaś być zbyt luźna, dotykać linii Twoich uszu czy przekręcać się na którąś ze stron.

driving-cap

źródło: mensfashionmagazine.com

Model ten pasuje Panom z drobną głową. Idealna driving cap powinna być wykonana  z materiałów takich jak bawełna, tweed czy wełniana flanela. To nakrycie głowy świetnie sprawdzi się w stylizacjach nieformalnych — driving cap nie pasuje jako do eleganckiego garnituru.

Cyklistówka (kaszkiet)

Klasyczna cyklistówka zwana również angielką, kolarką lub określana mianem newsboy składa się z ośmiu kwaterek zwieńczonych guzikiem. W wersji zimowej spotykane są również modele z nausznikami chowanymi do środka czy też wywijanymi do góry.

flat-caps-for-men

źródło: mensfashionmagazine.com

Angielka jest nieco większa niż driving cap i w przeciwieństwie do niej dobrze sprawdzi się w stylizacjach semi-formalnych — zdecydowanie lepiej prezentuje się jednak w połączeniu z casualowymi ubraniami, nadając im łobuzerskiego wdzięku.

Beanie

Czapka dzianinowa wywodząca się z kultury robotniczej, wznosząca się na fali popularności już od kilku dekad. Początkowo służyła jedynie pracownikom fizycznym, z czasem zdobyła popularność wśród szerszych kręgów społecznych stając się niekwestionowaną królową ulicznego stylu.

Wybierając tę czapkę tak, jak w przypadku reszty garderoby warto zwrócić uwagę, aby beanie była wykonana z dobrej jakości materiałów takich jak kaszmir czy wełna merynosowa.

beanie

źródło: pinimg.com

Czapka będzie dobrze współgrać w stylizacjach z parką czy klasyczną ramoneską, jednak należy pamiętać, że sprawdzi się właściwie tylko i wyłącznie w stylizacjach nieformalnych. W przypadku zestawu całkowicie sportowego możemy zaszaleć z kolorystyką czy innymi wizualnie widocznymi elementami stroju jak na przykład logo. Na co dzień jednak bezpieczniej wybierać modele w stonowanej, jednolitej kolorystyce.

Pilotka

Nakrycie głowy inspirowane czapkami pilotów, które zostały stworzone do ochrony przed mrozem. Posiada długie nauszniki, opuszczany krótki daszek oraz  rozbudowaną dolną część ze spinanymi pod szyją płatami, dzięki czemu świetnie zabezpiecza skroń, szyję i uszy przed niskimi temperaturami.

źródło: tchibo-content.de

źródło: tchibo-content.de

Wykonana z naturalnej koziej skóry z podszewką ułatwiającą wentylację powietrza, dedykowana jest w szczególności motocyklistom i pilotom. Klasycznym dopełnieniem tej stylizacji są gogle.

Formalne nakrycia głowy

Uszanka

Ekstremalnie ciepła, skórzana czapka, wyglądem zbliżona do swojej poprzedniczki — jej charakterystycznym elementem są podszyte kożuszkiem opuszczane na uszy klapy. W Polsce kojarzona jest przede wszystkim ze strojem naszych wschodnich sąsiadów, choć ubiór ten występuje również na innych kontynentach, w krajach cechujących się srogimi zimami takimi jak Chiny czy Kanada. W niektórych państwach stanowi również element zimowego stroju służb mundurowych.

uszanka

Dobra uszanka wykonana jest ze skóry (np. lisiej czy króliczej) i sprawdza się w formalnych stylizacjach np. z eleganckim płaszczem. Więcej o czapce uszance, możecie poczytać na stronie Milerszyje.pl 

Dyplomatka

Dyplomatka cechuje się klasycznym krojem nieco przypominającym kapelusz oraz tak jak on nie zakrywa uszu — pomimo tego uważana jest za jedno z cieplejszych nakryć głowy. Wykonana jest z naturalnego futra i doskonale wpisuje się w eleganckie stylizacje.

Homburg

Model kapelusza wywodzący się z czasów Edwarda VII, który przywiózł to nakrycie głowy do Anglii. Współczesne modele posiadają inne proporcje niż ich pierwowzór i są bardziej oszczędne w formie. Homburg  jest wyższy i bardziej sztywny niż klasyczna fedora, a jego rondo skierowane jest do góry.

homburg

źródło: menswearstyle.co.uk

Kapelusz  może być wykonany z filcu, króliczego włosa czy owczej wełny. Posiada również grogramową wstążkę oraz szczupłe rondo. Pasuje do formalnych stylizacji, dobrze komponując się z garniturem czy smokingiem.

Fedora

Obecnie najpopularniejszy model kapelusza, posiadający wiele odmian. W klasycznej wersji posiada wgłębienie w główce oraz szerokie rondo, z przodu skierowane ku górze, a z tyłu ku dołowi. Fedora często wytwarzana jest z filcu i doskonale łączy się zarówno z formalnymi jak i casualowymi stylizacjami.

fedora2

źródło: menswearstyle.co.uk

Jedną z odmian fedory jest model zwany trilby, który posiada mniejsze rondo  oraz mocniejsze wywinięcie. Kojarzony jest przede wszystkim z wyścigami konnymi, a swoją szczytową popularność przeżywał w latach 60-tych XX wieku.

Trilby tradycyjnie wykonany jest z króliczego włosa, choć wytwarza się go również z innych materiałów takich jak tweed, słoma czy wełna. Ten model sprawdzi się w stylu smart casualowym w połączeniu z płaszczem czy tweedową marynarką w angielskim stylu.

fedora

źródło: menfashionhub.com

A jakiego nakrycia głowy Wy używacie zimą?


Autor: Alicja Szwarczyńska

Inne wpisy z tej kategorii

portfel

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Miler Menswear
Top